Wzruszyłem lekko ramionami, wciąż delikatnie gładząc psa.
- W końcu mam dwa swoje zwierzaki; owczarka Alexa i bernardyna Nukę. Może czuje je na mnie i jest dlatego spokojny...
Wiki nic na to nie odpowiedziała, wpatrując się zdziwiona w psa, więc
zrozumiałem, że nie każdemu, a wręcz nikomu nie pozwala się dotknąć
oprócz właścicielki.
- A może po prostu widzi, że nie mam złych zamiarów? - zaśmiałem się. - W
końcu Ciebie, jego właścicielkę też szybko sobie zjednałem - mruknąłem
ze śmiechem. - Też mi zaufałaś.
(Wiki?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz