
Chłopak był zdziwiony moim zachowaniem. Po chwili ujął swoimi dłońmi moją głowę. Nie mogłam spojrzeć mu w oczy, więc patrzałam w ziemię.
- Mirando czemu płaczesz? - zapytał mnie tonem nie niewyrażającym żadnych uczuć i emocji.
- Mal ja... ja przepraszam Cię za moje zachowanie poniosło mnie. - szepnęłam cicho. Mal swoimi palcami wytarł mi z twarzy łzy.
- Nic się nie stało Mir. Ej,spójrz na mnie. - powiedział. Na początku nie mogłam spojrzeć mu w oczy. W jednej chwili lekko się uśmiechnęłam:

i spojrzałam mu prosto w oczy.
- Dziękuję, że mi wybaczyłeś Mal. - szepnęłam uśmiechając się i całując go.
( Mal ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz